Psychopatologia sukcesu – polski przypadek Doroty Masłowskiej
Podczas spotkania autorskiego kilka lat temu w Bibliotece Norwida Dorota Masłowska mówiła o zjawisku, które coraz częściej powraca w debatach kulturowych i psychologicznych: psychopatologii sukcesu. Nie jako abstrakcyjnej teorii, lecz jako osobistego doświadczenia – gwałtownego, destabilizującego i długotrwale obciążającego.
Masłowska opisywała, jak nagła eksplozja popularności po debiucie literackim – zamiast stać się prostą drogą do spełnienia – przyniosła serię trudnych konsekwencji psychicznych i społecznych. Jej wypowiedź wpisuje się w szerszy problem funkcjonowania jednostki w warunkach nagłego awansu symbolicznego, szczególnie w realiach polskich.
Czym jest psychopatologia sukcesu?
Psychopatologia sukcesu to zespół zjawisk psychicznych pojawiających się nie w wyniku porażki, lecz triumfu. Obejmuje m.in.:
-
zaburzenie poczucia tożsamości („kim jestem poza sukcesem?”),
-
lęk przed utratą pozycji i uwagi,
-
presję ciągłego potwierdzania własnej wartości,
-
depersonalizację i poczucie bycia „projektem publicznym”,
-
chroniczne napięcie i wypalenie,
-
izolację społeczną mimo pozornego uznania.
W przypadku Masłowskiej szczególnie wyraźnie wybrzmiewał dysonans między prywatnym doświadczeniem a publicznym wyobrażeniem „genialnej debiutantki”.
Sukces jako trauma kulturowa
W polskim kontekście sukces bardzo często:
-
nie jest procesem, lecz skokiem,
-
nie bywa oswajany, lecz fetyszyzowany,
-
nie daje czasu na adaptację.
Masłowska zwracała uwagę, że młoda osoba, nagle wyniesiona do rangi symbolu pokoleniowego, zostaje wciągnięta w mechanizm:
-
medialnej hiperobecności,
-
nieustannej oceny,
-
redukcji osoby do jednego wydarzenia lub dzieła.
Sukces przestaje być osiągnięciem, a staje się obowiązkiem.
„Fejm” jako czynnik destrukcyjny
Wypowiedzi Masłowskiej dotykały też zjawiska fejmu – nie jako nagrody, lecz jako formy przemocy symbolicznej. Popularność:
-
odbiera prywatność,
-
narzuca role,
-
skraca dystans między krytyką a hejtem,
-
zmusza do nieustannej samokontroli.
Szczególnie w kulturze, w której brakuje systemowego wsparcia psychologicznego dla ludzi sukcesu, fejm działa jak czynnik dezintegrujący.
Polska specyfika: brak języka dla sukcesu
Jednym z kluczowych wątków była sugestia, że w Polsce:
-
umiemy mówić o klęsce,
-
umiemy mówić o biedzie,
-
umiemy mówić o wykluczeniu,
ale nie umiemy mówić o cenie sukcesu.
Osoba, która „ma wszystko”, nie ma prawa do słabości. Psychiczne koszty triumfu bywają bagatelizowane, a próba ich nazwania spotyka się z niezrozumieniem lub ironią.
Konkluzja
Wystąpienie Doroty Masłowskiej było nie tylko osobistą relacją, ale ważnym głosem w debacie o zdrowiu psychicznym w kulturze sukcesu. Pokazało, że:
sukces – zwłaszcza nagły i nieoswojony – może działać jak zdarzenie traumatyczne,
jeśli nie towarzyszy mu czas, wsparcie i prawo do bycia niedoskonałym.
To temat, który w Polsce dopiero zaczyna być nazywany – i właśnie dlatego tak mocno wybrzmiał w tej chwili, tu i teraz.
opr. CzatGPT


Komentarze
Prześlij komentarz